Stałam bez ruchu . Nie wiedziałam co zrobić . Po głowie zaczęły mi latać najgorsze myśli typu 'co będzie, jeśli wezwą policję?' Przed dom wyszła 'dziewczyna mniej więcej w moim wieku' .
-Saffa ! Mogłabyś tak nie wrzeszczeć ?! Co się stało ? - pytała widać mocno zdenerwowana .
-No ale mamy złodzieja . Tutaj jest - odpowiedziała Saffa (dowiedziałam się jak ma na imię) i wskazała palcem na mnie .
-Ja . . . Ja nie jestem złodziejem . Ja po prostu przechodziłam obok waszego domu - skłamałam .
-Ale chciałaś wrzucić coś do skrzynki ! I co ? Masz usprawiedliwienie ? - mała nie dawała za wygraną .
-Eee . . Pomyliłam domy . Chciałam wrzucić to komuś innemu , macie podobny dom - wywinęłam się .
-Hmm . . Faktycznie nie wyglądasz na złodzieja - powiedziała z lekkim uśmiechem dziewczyna .
Nie odpowiedziałam . Uśmiechnęłam się tylko .
-Także przepraszam cię za nią - dodała i zamknęła drzwi .
Poszłam w stronę domu . Co miałam robić ? Oni wcale nie interesują się nawiązaniem kontaktu z sąsiadami . Jak widać nie są tak towarzyscy jak ja . . .
-Saffa ! Mogłabyś tak nie wrzeszczeć ?! Co się stało ? - pytała widać mocno zdenerwowana .
-No ale mamy złodzieja . Tutaj jest - odpowiedziała Saffa (dowiedziałam się jak ma na imię) i wskazała palcem na mnie .
-Ja . . . Ja nie jestem złodziejem . Ja po prostu przechodziłam obok waszego domu - skłamałam .
-Ale chciałaś wrzucić coś do skrzynki ! I co ? Masz usprawiedliwienie ? - mała nie dawała za wygraną .
-Eee . . Pomyliłam domy . Chciałam wrzucić to komuś innemu , macie podobny dom - wywinęłam się .
-Hmm . . Faktycznie nie wyglądasz na złodzieja - powiedziała z lekkim uśmiechem dziewczyna .
Nie odpowiedziałam . Uśmiechnęłam się tylko .
-Także przepraszam cię za nią - dodała i zamknęła drzwi .
Poszłam w stronę domu . Co miałam robić ? Oni wcale nie interesują się nawiązaniem kontaktu z sąsiadami . Jak widać nie są tak towarzyscy jak ja . . .
***
Mama wróciła z zakupów pół godziny po czasie , do którego miała wrócić .
-Cześć córciu . Przepraszam , że trochę się przedłużyło , ale były korki na drodze - powiedziała promiennym głosem .
-Nic nie szkodzi - odparłaś smutno .
Mama wróciła z zakupów pół godziny po czasie , do którego miała wrócić .
-Cześć córciu . Przepraszam , że trochę się przedłużyło , ale były korki na drodze - powiedziała promiennym głosem .
-Nic nie szkodzi - odparłaś smutno .
-Coś się stało ? - jak widać martwiła się o mnie .
-Nie . Ja po prostu jestem śpiąca .
-Spałaś do dziewiątej . .
-Tak , wiem - odpowiedziałam krótko i poszłam do pokoju .
Poleżałam chwilę na łóżku przeglądając czasopisma . Zeszłam na dół po piętnastu minutach . Miałam tylko nadzieję , że nowi sąsiedzi nie wiedzą gdzie mieszkamy .
-Kochanie , wiem , że mamy nowych sąsiadów . Kupiłam ciasto cytrynowe . Mogłabyś im zanieść ? O ile wiesz gdzie mieszkają ? - zaproponowała mama , a ja oczywiście zgodziłam się . Ubrałam się i wzięłam ciasto .
Trzy minuty później stałam pod domem . Zapukałam do drzwi .
-Dzień dobry - przywitałam się z uśmiechem .
-Dzień dobry - odpowiedziała jakaś kobieta .
-Słyszałam , że się wprowadziliście niedawno i przyniosłam ciasto cytrynowe .
-Och , to miłe , dziękuję . Wejdź - powiedziała .
W domu pachniało drewnem , nowymi meblami . . Uwielbiam taki zapach !
-Kochani , zejdźcie na dół ! Mamy gościa - zawołała kobieta .
Wszyscy zebrali się w salonie i stanęli naprzeciw mnie . Poczułam się trochę niepewnie . . .
-Nie . Ja po prostu jestem śpiąca .
-Spałaś do dziewiątej . .
-Tak , wiem - odpowiedziałam krótko i poszłam do pokoju .
Poleżałam chwilę na łóżku przeglądając czasopisma . Zeszłam na dół po piętnastu minutach . Miałam tylko nadzieję , że nowi sąsiedzi nie wiedzą gdzie mieszkamy .
-Kochanie , wiem , że mamy nowych sąsiadów . Kupiłam ciasto cytrynowe . Mogłabyś im zanieść ? O ile wiesz gdzie mieszkają ? - zaproponowała mama , a ja oczywiście zgodziłam się . Ubrałam się i wzięłam ciasto .
Trzy minuty później stałam pod domem . Zapukałam do drzwi .
-Dzień dobry - przywitałam się z uśmiechem .
-Dzień dobry - odpowiedziała jakaś kobieta .
-Słyszałam , że się wprowadziliście niedawno i przyniosłam ciasto cytrynowe .
-Och , to miłe , dziękuję . Wejdź - powiedziała .
W domu pachniało drewnem , nowymi meblami . . Uwielbiam taki zapach !
-Kochani , zejdźcie na dół ! Mamy gościa - zawołała kobieta .
Wszyscy zebrali się w salonie i stanęli naprzeciw mnie . Poczułam się trochę niepewnie . . .
-Dzień dobry - powiedziałam .
-Dzień dobry - odpowiedział jakiś mężczyzna .
-To jest . . . A właśnie jak masz na imię ? - zapytała kobieta .
-[t.i] - odparłam .
-To jest [t.i] . Mieszka naprzeciwko nas .
-Cześć - powiedziała czwórka ich dzieci : trzy dziewczyny i jeden bardzo przystojny chłopak .
-Przedstawcie się - powiedział mężczyzna .
-Cześć , jestem Doniya - powiedziała ' ta mniej więcej w moim wieku ' .
-Cześć , mam na imię Waliya - powiedziała ta , co wyglądała na 12 - 13 lat .
-Ja Saffa , cześć - powiedziała jak niby nigdy nic najmłodsza .
-A ja Zayn . Miło cię poznać - powiedział chłopak i spojrzał na mnie z iskierkami w oczach .
-Dzień dobry - odpowiedział jakiś mężczyzna .
-To jest . . . A właśnie jak masz na imię ? - zapytała kobieta .
-[t.i] - odparłam .
-To jest [t.i] . Mieszka naprzeciwko nas .
-Cześć - powiedziała czwórka ich dzieci : trzy dziewczyny i jeden bardzo przystojny chłopak .
-Przedstawcie się - powiedział mężczyzna .
-Cześć , jestem Doniya - powiedziała ' ta mniej więcej w moim wieku ' .
-Cześć , mam na imię Waliya - powiedziała ta , co wyglądała na 12 - 13 lat .
-Ja Saffa , cześć - powiedziała jak niby nigdy nic najmłodsza .
-A ja Zayn . Miło cię poznać - powiedział chłopak i spojrzał na mnie z iskierkami w oczach .
Fajna 2. część ? : )
Ale super , . Napisz jeszcze ;P
OdpowiedzUsuń